Klasyczne piękno w oprawie tradycji – o wykonaniu Stworzenia świata Josepha Haydna
Miejsce - szczegóły poniżej
wtorek
10 listopada 2009

Tradycją stały się już coroczne koncerty dedykowane Miastu Katowice, organizowane zazwyczaj w okolicach Święta Niepodległości. Biorą w nich udział studenci: chóry i orkiestra akademicka oraz wykładowcy Akademii, a w programach zwykle pojawiają się wielkie formy oratoryjno-kantatowe. Tradycji stało się zadość także i w tym roku: 10 listopada 2009 r. Kościół Mariacki zapełnił się publicznością, oczekującą niecierpliwie na wielkie wydarzenie, jakim miało stać się wykonanie oratorium Haydna Stworzenie świata. Akademicką Orkiestrę Symfoniczną i Chór Akademii Muzycznej gościnnie poprowadził pochodzący z Francji wybitny dyrygent, Didier Talpain. Swoją działalność artystyczną skupia on przede wszystkim na interpretacji muzyki przedklasycznej i klasycznej, dzięki niemu wykonawcy mieli więc możliwość wzięcia udziału nie tylko w realizacji znakomitego dzieła Haydna, lecz także poszerzenia wiedzy z zakresu estetyki i praktyki wykonawczej utworów z epoki klasycyzmu.

Każde wykonanie oratorium Haendla (piszę te słowa przed wykonaniem Händlowskiego Mesjasza) czy Haydna wymaga od muzyków nie tylko wielkiego zaangażowania, lecz także pełnego profesjonalizmu. Są to przecież dzieła znane z licznych znakomitych realizacji – w przypadku Stworzenia choćby Herberta von Karajana z orkiestrą Wiener Philharmoniker, poprzez Leonarda Bernsteina, Jamesa Levine’a, Roberta Shawa, Simona Rattle’a, Davida Willcocksa, aż po kreację Johna Eliotta Gardinera z English Baroque Solists. Dlatego też, decydując się na wykonanie dzieła „na żywo”, nie można pozwolić sobie na jakiekolwiek uchybienie w stosunku do formy czy treści dzieła.

Zgromadzeni na katowickim koncercie melomani nie zawiedli się. Partie solowe w Stworzeniu zaśpiewali Marta Boberska – sopran, Aleksander Kunach – tenor, Jacek Ozimkowski – bas; na klawesynie zagrał Marek Pilch. Szczególnie zachwycić musiała lekkość sopranowych arii – szczególnie pochodzącej z pierwszej części Nun beut die Flur das frische Grün, w której archanioł Gabriel raduje się ze stworzenia roślin i ziół; zachwycająca barwa głosu dopełniała arię utrzymaną w pastoralnym charakterze i rytmice siciliany. Podobać mogła się również interpretacja partii tenorowej – archanioła Uriela. Śpiewana w rajskim ogrodzie fuga, kończąca dzieło – Singt dem Herren alle Stimmen wymaga udziału aż czterech solistów, stąd też do grona solistów dołączyła tutaj – udanie! – studentka I roku wokalistyki, Agnieszka Soluch.

Szczególne uznanie należy skierować w stronę Chóru Akademii Muzycznej, przygotowanego przez Aleksandrę Paszek-Trefon. W trudnej akustyce Kościoła Mariackiego ponad 80-osobowy chór zabrzmiał z niezwykłą mocą i głębią dźwięku. Już od pierwszych taktów wykonawcy stworzyli niezwykły nastrój, którego początkowa tajemniczość rozbłysła w potężnym, świetlistym Licht! Klasyczna estetyka dzieła oczarowała słuchaczy, sprawiając, iż niemal dwie godziny koncertu upłynęły niezauważalnie, emanująca z utworu radość połączyła muzyków i publiczność w kontemplacji aktu stworzenia. I właściwie jedynym mankamentem, uniemożliwiającym pełną percepcję dzieła, był... brak dostępu do tekstów, śpiewanych przez solistów i chór. Wszak oratorium swoją formę opiera na połączeniu muzyki ze słowem, zaś znajomość libretta wręcz warunkuje dostrzeżenie wielu walorów dzieła, które w tym wypadku pozostać musiały nierozpoznane... Umieszczenie pełnego libretta w folderach z wielu powodów okazało się niemożliwe, lecz pytania o teksty i ich tłumaczenia padały wśród publiczności często. Może warto w przyszłości znaleźć sposób na wyeliminowanie tego mankamentu?

Pomijając nieliczne usterki wykonawcze, dzieło zaprezentowane zostało z ogromną dawką energii oraz z pełnym artystycznym przekonaniem, zaś cały wieczór przysporzył tak słuchaczom, jak i wykonawcom wielu niezapomnianych przeżyć i wzruszeń. Koncert spotkał się z gorącym przyjęciem zarówno ze strony mieszkańców Katowic, jak i społeczności akademickiej. Niebawem, już na początku grudnia, czeka nas kolejny, równie interesujący koncert, tym razem będzie to dzieło barokowe – Mesjasz Georga Friedricha Händla. Miejmy nadzieję, że będzie obfitował w równie wielkie emocje – i w podobny sposób pozwoli cieszyć się pięknem muzyki.

 

Agnieszka Błaszczyk

 

wstecz
Biuletyn Informacji Publicznej