Rezonans wydarzeń

25-11-2009 środa

DALIBOR MIKLAVČIČ

Sala Koncertowa, ul. Zacisze 3

   KLAWESYN I STILUS FANTASTICUS - CZYLI KILKA SŁÓW O KLAWESYNIE Z KLAWIATURĄ PEDAŁOWĄ

 

   Nicolaus Bruhns, Dietrich Buxtehude, Johann Sebastian Bach... - nazwiska te momentalnie budzą skojarzenia z organami. Tymczasem ich utwory przeznaczone zostały na instrument manuałowy z pedałem, co niekoniecznie oznacza organy. O zasadności (lub nie – wedle uznania, jeśli argumentacja nie była dla słuchacza wystarczająco przekonująca) wykonań dzieł wspomnianych kompozytorów oraz transkrypcji koncertu podwójnego na skrzypce Antonio Vivaldiego, a także intawolacji słoweńskiego kompozytora Iacobussa Handla-Gallusa (1550-1591) społeczność katowickiej Akademii Muzycznej mogła przekonać się we wnętrzu sali koncertowej 25 XI 2009 podczas recitalu na klawesynie z klawiaturą pedałową w wykonaniu Dalibora Miklavčiča ze Słowenii. Artysta zawitał do naszego kraju na zaproszenie Katedry Organów i Klawesynu. Jego instrument nawiązuje do budowniczych wzorców flamandzkich i północnoniemieckich. Poza 2 manuałami i pedałem posiada także komputerowy generator brzmień organowych. Brzmienie wykonanych utworów, kojarzonych do tej pory wyłącznie z organami zdecydowanie odbiega od dotychczasowego ich obrazu, bowiem wykonanie ich na klawesynie wymaga nieco innego podejścia – choćby w kwestiach takich jak artykulacja, tempo, czy dynamika. Na uwagę zasługuje fakt, iż artysta zaprezentował również utwory zawierające solo pedałowe oraz fugi, a zatem dzieła, w których rola pedału nie ogranicza się do akompaniamentu. Wykonania dały więc – choć ramowe – wyobrażenie o XVIII-wiecznej praktyce domowego muzykowania, warunków pracy kompozytora, czy możliwościach ćwiczenia. Wiadomo, iż z instrumentu takiego korzystał sam Johann Sebastian Bach, co poddaje w wątpliwość panujące powszechnie przekonanie, że repertuar szkoły północnoniemieckiej nadaje się do wykonywania wyłącznie na organach...

   Studenci klasy organów mieli okazję przekonać się o tym już dzień później, bowiem był on w całości poświęcony kursowi mistrzowskiemu na klawesynie z pedałem. W sali 213 zabrzmiały utwory szkoły północnoniemieckiej oraz Johanna Sebastiana Bacha. Obcowanie z innym, niż zwykle instrumentem warunkuje spojrzenie na takie dzieła z nowej perspektywy. Klawesyn wymaga innej artykulacji, a odmienna barwa znacznie ingeruje w dotychczas znane i zapamiętane brzmienie utworu. Z kolei studenci klasy klawesynu po raz pierwszy mieli okazję zagrać na swoim instrumencie głównym z towarzyszeniem pedału. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż zajęcia warsztatowe odbywały się na zasadzie eksperymentu, a nie wpajania muzykologicznych dogmatów. Nie istnieją bowiem jednoznaczne dowody na to, że dzieła kompozytorów północnoniemieckich wykonywane były na organach lub klawesynie, a fakt posiadania klawesynów z pedałem przez wielkich muzyków ówczesnych czasów nie stanowi wystarczającego argumentu. Jednakże analiza tabulaturowych manuskryptów, zestawienie form chorałowych i swobodnych oraz dywagacje nad funkcją swobodnego repertuaru skłaniają ku tezie o bezzasadności traktowania instrumentów strunowych jako zastępczych dla organów. Poza tym, muzykolodzy do dzisiaj zastanawiają się nad sposobem wykonywania niektórych toccat, czy preludiów na strojonych mezotonicznie XVII-wiecznych organach. Zdecydowanie zatem powszechność instrumentów strunowych w tych czasach stanowi argument „za”, jeśli chodzi o próbę wykonania na nich dzieł z tego okresu.

   Poza zajęciami warsztatowymi, w których oprócz studentów wzięli udział również uczniowie średnich szkół muzycznych,  Dalibor Miklavčič zaprezentował liczne możliwości swego klawesynu oraz przybliżył słuchaczom problematykę ówczesnych strojów. Zarówno kurs jak i koncert można sklasyfikować zatem jako interesujące i rozwijające. Istotą bowiem tego typu przedsięwzięć nie jest objaśnianie zawiłości świata muzycznego, ale stawianie pytań – przez każdego indywidualnie.

Mirosława Cieślak

zdj. Marek Pilch


Biuletyn Informacji Publicznej